Monday, January 23, 2012

Sigma EXTRAVAGANZA COLLECTION - $510 za zestaw pedzli?!

Wow..
Przegladajac moje subskrypcje na YT,wpadlam na haul jednej z YT'owiczek,ktora pokazala kolejny zestaw pedzli firmy Sigma,ktory nazywa sie "EXTRAVAGANZA COLLECTION".
Pedzle z 18 karatowym zlotem;)
Szybko sprawdzilam strone Sigmy i nie moglam uwierzyc w to co zobaczylam.
Moze wytlumacze dlaczego:)

Otoz,zestaw 29 pedzli kosztuje $510 plus podatek,co troche boli,ale jak popatrzymy na ilosc pedzli,to wychodzi na to,ze jeden kosztuje nieco ponad $17 (nie jest zle-wszystko sie zwraca).
Problem jest w tym,ze chetnie kupilabym sobie taki zestaw-jest dobrze dobrany,dostajemy pedzle,ktore beda uzywane przez nas codziennie,ale denerwuje mnie fakt,ze Sigma obrala sobie taka droge reklamy.
Juz niedlugo na YT zaleje nas ogromna fala darmowych recenzji,gdzie zestawy na bank polecialy do ok 30 samych amerykanskich guru (nie wiem jak to dalej sie rozejdzie).
Czy zamiast wysylania darmowek,dla wybranych dziewczyn,ktore i tak dostaja co chwile nowe zestawy,nie mogliby walnac mniejszej ceny?
Rozumiem,ze reklama musi byc,ale wydaje mi sie,ze  Sigma tak dobrze "opanowala" rynek YT-owy,ze 99% dziewczyn ogladajacych filmy i tak i tak wchodzi do nich na strone i sprawdza nowosci.
Nie hejtuje (zeby nie bylo),ale po prostu zainteresowalam sie tym zestawem,ale w zyciu nie wydam 5 stow jednorazowo na pedzle.
Jest wiele innych firm,ktore zaczely reklamowac na YT czyt, Urban Decay-ale ich ceny nie zabijaja w taki sposob.
BAA, ich ceny spadaja do -70% za dany produkt,do tego dochodza kupony.
Sigma w chwili obecnej oferuje 10% off (kod od YT-owiczki)-chyba sie nie skusze.. a szkoda:)
Wydaje mi sie,ze podoba sytuacja jest w Polsce,z rozowymi jajcami BB-ceny wysokie,a recenzji tyle,ze nie wiadomo kogo sluchac :D


Co o tym myslicie?
Czy wolalybycie widziec mniej recenzji(ale tresciwe) i zaplacic mniej,czy wolicie jednak nasluchac sie na temat pedzli i wydac wieksza kwote?
Skusilybyscie sie?


Zestaw prezentuje sie tak:









Friday, January 20, 2012

Urban Decay: 24/7 Liners, Whiskey i Flipside.

Jakis czas temu firma Urban Decay miala w ofercie limitowanej zestaw kredek 24/7,na ktory sie skusilam,ale szybko go oddalam.
Kredki wydaly mi sie zbyt miekkie i lamliwe (nie wszystkie),dlatego podejrzewam,ze dostalam "dziwny" zestaw w Sephorze,poniewaz reszta kredek miala zupelnie inna konsystencje.
Bardzo lubie kolory Whiskey i Bourbon,ktore niestety juz mi sie koncza.
Jak wiadomo kolor Whiskey nie jest dostepny pojedynczo,trzeba szukac na ebay-cena to ok $20.
Zaczelam sie juz nawet rozgladac za Whiskey,ale cos mnie tknelo i weszlam na strone UD-BOOOOOOM,przecena na kredke Whiskey,ale w zestawie z druga Flipside,za $12 :))
No musialam wziac.. :D 



Na dodatek w zestawie jest temperowka,ktora normalnie kosztuje $10. Tak wiec zamiast $46 zaplacilam tylko $12.

Whiskey to kolor cieplego brazu.
Flipside kolor nieba,calkiem smerfowy:)

Najwiekszym plusem kredki Whiskey jest to,ze mimo tego,ze odcien jest cieply,kredka nie podkresla czerwonych zylek na oczach,ani ich zmeczenia. Wiecie o co mi chodzi?
Kredki o cieplym odcieniu czesto podkreslaja wszelkie niedoskonalosci,a ta tego nie robi.

Sa miekkie,ale nie tak jak poprzednie. 
Rozprowadzaja sie jak maselko i szybko zasychaja,co jest plusem.
Pigmentacja jest fenomenalna.
Jestem kredkowym sknera i nigdy w zyciu nie zaplacilabym $20 za kredke do uczu,ale te spokojnie moge polecic w cenie promocyjnej.
Jedno "ale" (w sumie dwa),kredki moga szybko schodzic z tlustych powiek.
Mysle,ze bez przyklepania cieniem moze byc ciezko.
Ja,jednak nie mam z tym problemu,ale wiele dziewczyn w pracy o tym wspominalo.


Drugim problemem jest ich lamliwosc-mam lekka reke,a i tak kredka sie lamie,a w zasadzie,jakby sie "topila" :D
Trzeba je dobrze natemperowac,zeby zrobic precyzyjna kreske.
Zazwyczaj kredki w kolorze Whiskey uzywam do obrysowania oka,a potem ja rozcieram.
Jeszcze zadna kredka nie blendowala sie w tak rowny sposob,dajac efekt lekko zadymionego oka.
W przypadku Flipside,mialam ja narazie tylko dwa razy na oczach,na linii wodnej i jako baza pod turkusowy cien-dziala bez problemu. 

Mimo tego,ze maja swoje wady uwazam,ze kolor Whiskey jest swietna opcja,dla dziewczyn z niebieskimi oczami,a Flipside dla piwnych/brazowych oczu.




Na dodatek-temperowka jest SWIETNA. 
Ma wejscia na dwie grubosci,ostra i nie psuje produktu.
Plus za to,ze byla za darmo :)



Sumujac,nie powiem,ze wszystkie kredki firmy UD to moja milosc,ale Whiskey i Bourbon z pewnoscia znajda sie w moich ulubiencach.


Thursday, January 19, 2012

Mazidla do ust- Lorea'l Colour Riche Balm

Jak juz dawno zauwazylyscie zala nas fala roznych mazidel do ust. 
Od slynnych Lip Butters z firmy Revlon,po lip stains i balsamy z firmy Lorea'l.
Skusialam sie na nie tylko i wylacznie dlatego,ze maselka z Revlon,kompletnie sie u mnie nie sprawdzily-zero nawilzenia i maksymalnie nieestetyczny i malo apetyczny wyglad ust.
Ale nie o tym moj post :)

Dzis mowa o:


Colour Riche Balm to polaczenie zwyklego balsamu do ust z blyszczykiem. 
Konsystencja jest tlusta,ale nie przeszkadza to w aplikacji,poniewaz jest lekka.
Zaznacze rowniez,ze Balms z Loreal'a nie pozostawiaja takiego koloru na ustach,jak Lip Butters,ale za to nawilzaja znacznie lepiej.
Wlasnie za to je lubie,za ta naturalnosc i to,ze nie musze co chwile zerkac na usta i sprawdzac czy czasem nic mi sie nie zebralo w kacikach.
Nie wysuszaja skorek,nie podkreslaja ich.
Jezeli chodzi o trwalosc,to poprawki sa wskazane (jesli chodzi o trwalosc koloru). Natomiast,pobilo mnie te nawilzenie-pozostaje na ustach bardzo dlugo.
Usta sa miekkie,delikatne i dobrze nawilzone.
8 kolorow do wyboru,a w tym nudziaki.
SPF15-ogromny plus.





Moim zdaniem sa swietna alternatywna dla dziewczyn,ktore uwielbiaja blyszczace usta,a nie lubia standardowych blyszczykow,ktore czasem bardzo sie kleja.
Jestem nimi oczarowana i planuje zakupic sobie kolor naturalny albo odcien karmelowy:)




Opakowanie jest przepiekne. 
Przypomina mi produkty firmy YSL,czy szminki Diora:)
Podoba mi sie opcja kolorowych zakretek-zawsze wiem,po ktory kolor trafic.

Niestety ich ogromna wada (jak dla mnie) to ten chemiczny smak.
Wolalabym cos owocowego:)




Cena- ok $8/$9 plus podatek.


Chcecie,zeby pojawily sie w sklepie?:)

Ostatnie zdjecie,nie jest moje-wkleilam je za zgoda wlasciciela.


Tuesday, January 17, 2012

PF pH Matchmaker- roz dopasowujący się do każdego rodzaju skóry

Hej:)
Dzis znowu przychodze do Was z "rozowa" nowoscia.
Firma Physicians Formula wydala na rynek linie Matchmaker,w ktorej sklad wchodza:

-roz w odcieniu "Rose", 6g-$12.95
- bronzer "Light Bronzer", 13g-$14.95
- Blyszczk "Light Pink", 6g-$9.95


O co chodzi?
Najnowsza technologia pozwala tym produktom dopasowac sie do koloru naszej skory.
Sa wzbogacone o specjalne barwniki jak i fotochromatyczne pigmenty,ktore pod wplywem promieni UV dostosowuja kolor do oswietlenia.


Skusilam sie na roz,chociaz musze Wam powiedziec,ze ciezko bylo mi wydac ok $14 (z podatkiem) za drogeryjny roz ;)
Jak widzicie na opakowaniu mamy 4 opcje
kolorystyczne,a efekt jaki otrzymamy jest zalezny od naszego PH. 
Roz aplikuje sie jak inne,dopiero po 60 sekundach,zobaczylam roznice w kolorze i to znaczna-recenzja juz niedlugo.

Dodatkowo producent zapewnia nas o 14 godzinnej trwalosci ;)

Roz ma wykonczenie satynowe,a jego konsystencja jest nieco bardziej zbita.
Pigmentacja jest bardzo dobra.
Nie bede pisac Wam o kolorze w opakowaniu,bo kazda z nas (wg producenta,oczywiscie) otrzymuje cos innego. 
Ja natomiast mialam dwa podejscia i za kazdym razem efekt byl inny.
Raz byl to cukierkowy roz,a za drugim podejsciem lekka brzoskwinia o ciepym odcieniu.
Mam inne PH na polikach czy co? ;)




Opakowanie cieszy oko,ale jest zdecydowanie za duze.
Pod spodem jest jeszcze pedzel,ktory przypomina pedzle Benefita.
Ogromny plus za lusterko i oswietlenie LED,zawsze sie przyda:)




Probowalyscie juz takich produktow,jakie sa Wasze opinie?
Mysle,ze jest to fajna sprawa,dla osob,ktore maluja innych-uzywajac jednego rozu mozemy otrzymac kilka kolorow:)