Sunday, April 8, 2012

Easter Sunday in United States-swieta

Witam:)
Jako,ze swieta sa juz za rogiem postanowilam przyblizyc Wam (troszke) "Wielkanoc" w Stanach Zjednoczonych.


Zaczne moze od tego,ze nie jestem w stanie wypowiedziec sie na temat wszystkim,zamieszkalych tu ludzi,bo jak wiadomo jest to kraj wielokulturowy,a Wielkanoc(prawdziwa) obchodzona jest tylko przez Chrzescijan i to w dodatku,tylko przez 40% (czytalam),skupie sie na tym co sama zaobserwowalam w ciagu ostatnich 7 lat.
Moze sie zdziwicie,ale Wielkanoc dla wiekszosci amerykanow to zajac przynoszacy prezenty,czas spedzony z rodzina (swieta szczegolnie obchodza rodziny z dziecmi),a takze Egg Hunt przygotowany wlasnie dla pociech.
Egg Hunt jest to zabawa w ogrodzie czy naszym domu,gdzie rodzice (starsza czesc rodziny) wypelnia,male plastikowe jajka np slodyczami,albo (w przypadku starszych dzieci) pieniedzmi,a potem chowa je np w trawie,co "symbolizuje" obecnosc zajaczka w domu.
Oczywiscie wygrywa ten,ktory znajdzie najwiecej jajek :)


Bardzo malo rodzin podchodzi do swiat emocjonalnie,a przede wszystkim widzi w nich cos wiecej niz wesolego zajaca.
Swieta wypadaja (zawsze) w niedziele,a w poniedzialek wracamy do pracy.
Bez swieconki,bez jajek na stole i bez dyngusa.
Dodam rowniez,ze Wielkanoc nie jest swietem federalnym,dlatego zycie miejskie jezdzi wg zwyklego niedzielnego rozkladu. No chyba,ze dane miasto organizuje parady-wiadomo ruch bedzie ograniczony.

Juz na dwa/trzy miesiace przed swietami,wszystko w sklepach przypomina rozowe jajo,a od promocji i "good deal'ow" na szynke czy slodkosci glowa boli. Szalu mozna rowniez dostac w dziale dekoracji domu,gdzie spotkamy kolorowe koszyczki,plastikowe jajka (potrzebne do Egg Hunt),naklejki na okna, obrusy, koce,posciel, itd..

Kosze pelne zabawek dla dzieciakow

 Wszystko za dolca ;)

Jajka..

 Duzo jajek ;)

A tu dla Was :)))

Szczesciarze bede mieli okazje"wpasc" do Bialego Domu na tzw Easter Egg Roll.
Co roku,w bialym domu organizowany jest dzien z Prezydentem i jego rodzina, gdzie wiele rodzin bedzie mialo okazje spedzic caly dzien w Bialym Domu sluchajac opowiesci P. Obamy,a dzieci beda szukac jajek (z tego co czytalam to w ogrodzie ma byc ponad 350 tysiecy).
A takze sprzedawane beda specjalne jajka,ktore wygladaja tak (z tylu sa podpisane przez np Obame):
Podoba mi sie to,ciekawa czy atmosfera rodzinna ;)

Koszt- $29.99 albo $7.50 za sztuke

Jak mozna sie tam znalezc? LOTERIA:)
Ok 20.000-30.000 ludzi zostanie wylosowanych,a zapisy trwaja od Marca.
Do tego dochodzi "brunch" z rodzina Prezydenta.
Zabawa odbywa sie jutro,w poniedzialek ,9 kwietnia.






Menu:)


Jesli chodzi o menu w amerykanskim domu to w wiekszosci przypadkow spotkalam sie z:
- ogromna szynka z gozdzikami i miodem (jako danie glowne)
- szparagi w kazdej postaci
- zwykla salatka z dodatkami
- pasta ze szpinaku i jogurtu podana np w chlebie
- slodkie ziemniaki,albo zapiekane w smietanie (scalloped potatoes)
- pieczone zieminiaki w skorkach (baked potatoe)
-zapiekany makaron
- ciastko marchewkowe

Oczywiscie pod uwage musimy wziac rowniez stan w jakim bedziemy spedzac swieta-potrawy moga roznic sie znacznie.





I to tyle- dla mnie jest to zwykle sniadanie (bez rodziny to nie to samo),z tym,ze Nasze sniadanie bedzie typowo "polskie" :)

Wesolych!:)

27 comments:

  1. Lubię takie "kulturowe" notki. Ja szczerze mówiąc nie przepadam za świętami Wielkanocnymi. O wiele bardziej wolę posypane brokatem Boże Narodzenie :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Ja rowniez,szkoda tylko,ze sniegu u nas nie ma:D

      Delete
  2. jejjjj ale chcialabym, byc wylosowana na to szukanie jajek i brunch z Obama :D !! mimo swojego wieku ;-)

    ReplyDelete
  3. ja na nowo odkrywam święta odkąd pojawili się na świecie moi siostrzeńcy :) jest dla kogo organizować 'zajączka' :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. tez pewnie bym sie tak czula gdybym mieszkala blisko moich ;)

      Delete
  4. miło poczytać o tym jak w innym kraju spędza się święta :)
    pozdrawiam i życzę zdrowych i pogodnych świąt :)

    ReplyDelete
  5. wesolego alleluja Eksbebetko!!!

    ReplyDelete
  6. hej :) jestem obecnie w Niemczech i nie mam świąt ale tu jest dosłownie tak samo święta Wielkanocne to tutaj święto zajączka nikt nawet nie myśli o kościele czy o jakimś większym celu tego święta to po prostu szukanie w ogrodzie niespodzianki trochę to płytkie ale cóż tradycje ...pozdrawiam :)

    ReplyDelete
  7. W sklepach zawsze jestem za pogonia sezonowych jaj z Cadbury
    ktorych pozniej nia ma caly rok.

    Moje swieta bylo typowo rodzinne- w koncu..
    i troszke mi smutno ze juz sie koncza ;/

    Wesolego!

    ReplyDelete
  8. This comment has been removed by the author.

    ReplyDelete
  9. U mnie przynajmniej Wielki Piatek jest wolny, a w poniedzialek wiekszosc biur jest nieczynna bo pracownikom nalezy sie dzien wolny za niedziele i choc Kanada jest takze krajem wielokulturowym to chyba bardziej sie ceni rozne swieta, choc tak jak w U.S. jedzie komercja na kazdym kroku. Mokrego dyngusa, moze komus sie uda Cie oblac!

    ReplyDelete

    ReplyDelete
  10. Fajnie, że tak króciótko nam to przybliżyłaś. Nie miałam pojęcia, że Amerykanie choć troszkę obchodzą to święto! O.o
    Dzięki.
    Pozdrawiam. :>

    ReplyDelete
  11. Ja nie lubię świąt Wielkanocnych. Cały ich urok ginie pomiędzy myciem okien, a pośpiechem wyciągania karkówki z piekarnika. A przecież to tylko śniadanie z rodziną. ;-)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Nie mogę się z Tobą zgodzić :/ Przecież nikt nie każe ci myć okien i piec karkówki... Wielkanoc to najważniejsze święto w naszym kalendarzu oczywiście katolickim i wg mnie albo uczestniczymy w tych świętach w każdej ze sfer "jak należy" albo zwyczajnie darujmy sobie ten cały obrządek dla "śniadania z rodziną". Pozdrawiam i Wesołych Świąt!

      Delete
    2. Ależ zupełnie nie mam zamiaru odbierać czegokolwiek Wielkanocy. Chodzi mi o to, że niestety coraz mniej osób obecnie kieruje się tym, czym powinien. Z kim nie rozmawiam, w domach często panuje lekko napięta atmosfera ze względu na przygotowania, wszystko musi być dopięte na ostatni guzik. Zupełnie nie wiem dlaczego. I własnie przez to, nie czuję atmosfery. Każdy przeżywa to na swój sposób. Wesołych ;-)

      Delete
  12. dziękuję ci bardzo za notkę :)
    bardzo to wszystko ciekawe ;)
    pozdrawiam.

    ReplyDelete
  13. Chciałam napisać komentarz, to mi całego gmaila wywaliło w kosmos :) Co jest?! :)

    Anyway- w UK z tego co ostatnio czytałam prawie połowa społęczeństwa nie wie o co chodzi w świętach wielkanocnych. Oprócz szukania jajka ;) Takie czasy.

    Fajny PR robi sobie Biały Dom, ocieplanie wizerunku pełną gębą :D

    ReplyDelete
  14. Jednak wolę nasze "zaściankowe" podejście do świąt ;) Pamiętam śmigus dyngusa z czasów dzieciństwa :D To było coś :D Do tego tradycje typu skorupki ze święconki na pole dla urodzaju itd.

    Zostałaś otagowana :D klik
    Jeżeli masz ochotę przyłącz się do zabawy :)

    ReplyDelete
  15. Dziękuję, za tego posta, fajnie było poczytać ;))
    Wesołych świąt!!!

    ReplyDelete
  16. o łał
    dla mnie bajer wszystko
    słodycze masz jak zawsze lepsze niż u mnie
    wizyta u prezydenta to dopiero przygoda
    a i menu które wymieniłaś całkiem :P całkiem :P

    chciała bym tak właśnie się zabawić raz w życiu :)

    ReplyDelete
  17. ja po raz pierwszy w spędzałam Wielkanoc w UK, ale również tradycyjnie po polsku, i mimo że pogoda była deszczowa to nawet lany poniedziałek dla córy zorganizowaliśmy - tradycja musi być :)

    ReplyDelete
  18. ale fajnie by było zostać wylosowanym, wziąć udział w tej zabawie i zjeść brunch z Obama :)

    ReplyDelete
  19. Słodycze zagraniczne zawsze robią mi smaka i żałuję, że nie ma więcej sklepów w Polsce ze słodyczami z USA :D

    ReplyDelete