Monday, March 12, 2012

Troszke pielegnacji-Phyto i kwasik :)

Po ponad polowie tubki Avene Triacneal,stwierdzilam,ze dokoncze kuracje,ale nie kupie tego produktu ponownie. Zdecydowalam sie zatem na kwaszenie :)
Za dyszke mozna sprobowac,tym bardziej,ze sprzedawca na ebay mial wiele pozytywnych opinii.
Produkt pochodzi z kliniki w Beverly Hills i kosztowal tylko $10 z darmowa wysylka (do Polski $4.50).
W butelce znajduje sie 30ml 25%-ego kwasy glikolowego.
Kwasic sie zaczne jak skoncze Avene :)

Kwas glikolowy poprawia kondycję skóry poprzez:
  • redukcję drobnych i większych zmarszczek
  • łagodzenie objawów trądziku
  • obkurczanie porów skórnych
  • usuwanie przebarwień
  • zwiększanie napięcia tkankowego
  • stymulację mikrokrążenia skórnego

Zastosowanie:

  • przyspieszanie odnowy komórkowej
  • zmiękczanie i wygładzanie skóry, poprawa barwy i faktury skóry
  • nawilżanie skóry suchej i atopowej
  • zmniejszenie zmarszczek i spłycenie blizn, zapobieganie starzeniu się skóry
  • rozjaśnienie plam pigmentowych i przebarwień
  • oczyszczenie skóry (trądzik, zaskórniki)
  • regulacja i leczenie zaburzeń rogowacenia
  • suchość skóry w przebiegu zmian chorobowych



W prezencie dostalam calkiem spora probke kremu z Q10,kwasem hialuronowym i retinolem na noc,ktory wyglada jak musztarda sarepska :D


A teraz Phyto za grosze. Za wszystkie 3 rzeczy zaplacilam mniej niz cena sklepowa jednego produktu-jestem mistrz:D
Opakowanie troszke "zmolestowane".

1) Phyto Botanical,czyli relaksujacy balsam do wlosow,ktory stosujemy zaraz po umyciu i zostawiamy go we wlosach. 
Produkt mistrzunio,mialam probki,a takze moja fryzjerka (nowa) uzyla go na mnie i bylam w niebie,moze nie 7,ale tak mysle,ze w 4 ;)
120ml-$26
SKLAD:
Althaea Officinalis Root Extract (Mucilage Végétal), Chamomilla Recutita (Matricaria) Flower Extract(Matricaire), Salvia Officinalis (Sage) Leaf Extract (Sauge), Allium Sativum (Garlic) Bulb Extract, Cochlearia Armoracia (Horseradish) Root Extract (Raifort), Ferula Assa Foetida Root Extract (Férula), Propylene Glycol, Caprylyl Glycol, Methylisothiazolinone.

2) PhytoSpecific Froce Vitale szampon regenerujacy do wlosow naturalnie kreconych i zniszczonych farbowaniem czy np prostowaniem. 
Moje wlosy,w chwili obecnej,nie sa w zlej kondycji,ale niestety po scieciu dalej je prostuje:(

150ml-$24
 SKLAD:
Sodium Laureth Sulfate, Cocamidopropyl Betaine Cocoglucoside, Althaea Officinalis (Marshmallow) Root Extract, Horsetail (Equisetum Arvense), Sage (Salvia Officinalis) Extract, Coco Glucoside, Glycerin, Glycol Distearate, Sodium Lauroyl Sarcosinate, Ricinoleamidopropyl Ethyldimonium Ethosulfate, PEG 4 Rapeseedamide, Glyceryl Oleate, Water, Shorea Stenoptera Butter, Hordeum Vulgare Extract (Barley), Mangifera Indica Seed Oil (Mango), Laureth 4, Guar Hydroxypropyltrimonium Chloride, Panthenol, Wheat Amino Acids, Fragrance, Tetrasodium EDTA, Propylene Glycol, Phenoxyethanol, Parabens (Ethyl Butyl), Methylchloroisothiazolinone, Methylisothiazolinone, Yellow 5 (CI 19140)

3) PhytoSpecific Vital Force Cream Bath silnie nawilzajaca maska do wlosow przesuszonych,z keratyna,olejkiem Jojoba i olejem sezamowym.
Maseczka bylam zaintersowana najmniej (sklad wcale nie jest dobry),ale,ze przyszla w zestawie to postanowilam dac jej szanse.
Uwazam,ze jak na taki sklad to jej normalna cena jest zbyt wysoka.

200ml -$26-$35
 SKLAD:
Althaea Officinalis Root Extract (Guimauve), Cetearyl Alcohol, Dicetyldimonium Chloride, Water/Aqua, Acetamide MEA, Behenoyl PG-Trimonium Chloride, Butyrospermum Parkii/Shea Butter, Cyclomethicone, PEG-8, Amodimethicone, Dipalmitolethyl Hydroxyethylmonium Methosulfate, Glyceryl Stearate, Isopropyl Alcohol, Stearyl Alcohol, Ceteareth-33, Distearyldimonium Chloride, Stearic Acid, Lanolin Alcohol, Sesamum Indicum (Sesame) Seed Oil, Simmondsia Chinensis (Jojoba) Seed Oil, PEG-30 Castor Oil, Fragrance/Parfum, Polyquarternium-10, Ceteareth-20, Hydrolyzed Keratin, Panethenol, Cetrimonium Chloride, Trideceth-12, Tocopherol, Sodium Benzoate, Propylene Glycol, Methylisothiazolinone, Yellow 11/Cl 47000, Red 4/CI 14700, BHT.

Koncze Seanik z Lush'a i zaczynam testy:)

27 comments:

  1. Nigdy w życiu nie stosowałam kwasów...aż do teraz. Od tygodnia na noc wklepuje krem z kwasem pirogronowym i......padłam. Po trzech użyciach stan buzi poprawił się o niebo po tygodniu śmiem twierdzić, że jest prawie jak pupa niemowlaka :) Zmarszczka mimiczna na czole.... wcale nie była taka płytka. Nie ma po niej śladu..i mogłabym tak się zachwycać godzinę :) także polecam i Pozdrawiam

    ReplyDelete
    Replies
    1. a mogłabyś napisać nazwę tego kremu ? jestem zaciekawiona:)
      Karolina

      Delete
  2. No glikol jest ok, ale niebardzo do łaczenia z retinolem,mnie po glikolu bardzo szczypie, działanie ze tak powiem odswiezajace hehe
    OOO Kobieto Wspłczensa po tygodniu juz Ci zmarszczka zniknęła???
    Toz to szok, bo nawet w tak szybkim tempie skóra sie nieregeneruje..

    ReplyDelete
    Replies
    1. ale przygotowanie do glikolu juz masz hehe bo w Avene tez był więc po takim stężeniu , po wstepnym wysypie, będzie miodzio:D

      Delete
    2. Z tego co wyczytalam to kremu uzywa sie miedzy przerwami z kwasem:)

      Delete
    3. Ale nie wiem,czy bede go uzywac,bo ja z wysokim precentem retinolu w produktach nie lubie sie:P

      Delete
  3. Ja też robię wiosenne porządki na twarzy i będę się kwasić glikolkiem ale u dermatologa, na razie jestem na etapie przygotowania i smaruję się NeoStrat'ą 15% AHA. A Triacneal dlaczego nie?

    ReplyDelete
    Replies
    1. Jezeli nawet efekty wieksze pojawia sie po calej tubce to i tak zrezygnuje,poniewaz nie mam dostepu stalego do produktow Avene,a po drugie wole cos szybszego :)

      Delete
    2. efekty w sensie? Złuszczania?:)
      Na kazdego działa inaczej, mi bardziej słuzą retinoidy, a kwasy niekoniecznie

      Delete
    3. Zluszczenie,oczyszczenie-chyba wiesz jak dziala Avene ;)

      Delete
  4. Ja jestem z Avene bardzo zadowolona po 2 miesiącach kuracji, na pewno do niego wrócę na jesień. Kwas glikolowy można kupić na zróbsobiekrem w PL :)
    Teraz na okres letni kupiłam serum z BU do cery tłustej, zanieczyszczonej. Inny skład, ale właściwości podobne: spłycanie blizn, regulowanie sebum, oczyszczanie itp .
    Zobaczymy :D

    ReplyDelete
  5. Ja staram się na wiosnę pozbyć rozszerzonych porów, które pojawiły się nagle :/

    ReplyDelete
  6. A jednak kwasy? ;)
    No i ja się rozglądam, chyba spróbuję Tonik z kwasami AHA/BHA 10% z Biochemii Urody.
    Też triacneal nie za bardzo zadziałał u mnie, więc na razie go odstawiłam i używam tylko na jakieś niespodzianki na noc.
    Zobaczymy jak to się skończy.
    ;)
    Pozdr!

    ReplyDelete
    Replies
    1. Niestety/stety przyszedl czas na kwasy :)

      Delete
  7. Kusicie tym phyto ze wszystkich stron ... hmmmm :/

    ReplyDelete
  8. hej;) nie piszę w sprawie powyższego postu tylko ogólnie;) od niedawna jestem Twoją widzką oraz czytam Twój blog. muszę przyznać,ze jestestes niesamowita1 wieczór z Twoimi filmikami poprawia mi humor . jesteś niesamowicie sympatyczną i spontaniczną osobą! oby tak dalej! a poza tym masz przepięknego Kota. pozdrawiam serdecznie Ola

    ReplyDelete
  9. Nie wiesz może czy po stosowaniu kwasu glikolowego o stężeniu 10% od razu przejść na ten 25% ? Czekam na notkę z opisem jak go używasz :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. zgubiłam gdzieś ''mogę'' :)

      Delete
    2. jesli 10% bylo za slabe to mozesz,ale przeszlabym powoli ze wczesniejszym sprawdzeniem,czy 25% nie jest za mocny:)

      Delete
  10. oo, co do seanika... chcialam go sobie wyprobowac jako specyfik doglebnie oczyszczajacy wlosy do stosowania tak raz w miesiacu. stosowalam szampon seboradin i sobie chyba nim zszkodzilam, a raczej alkoholem w skladzie, ktory przegapilam (nie wiem jak...). teraz kompletnie nie mam pomyslu jak przywrocic im normalnosc, bo wczesniej moglam myc wlosy co 2, czasem 3 dni. po stosowaniu seboradinu 3 dni mialam swiezutkie wlosy jak po myciu, a teraz polowa drugiego dnia i siedze oklapnieta z lekko przytluszczonym przedzialkiem. koszmar.

    powodzenia w kwaszeniu :))

    ReplyDelete
    Replies
    1. Seanikiem sobie tak zniszczylas wloski? o jacie! ja go uzywam od conajmniej dwoch lat,ale nie jest to szampon typowo oczyszczajacy-chyba chodzilo Ci o miesieczne oczyszczanie Bigiem,czyli sola:)
      Jak zmywasz szampon? moze kawalki odlamaly sie i po prostu zle go zmylas? zostaje tzw "build up". Czy masz wlosy farbowane? jesli nie to szczerze polecam plukanke z octu :)

      Delete
  11. Jejku, chyba źle napisałam :( Seboradinem sobie zniszczyłam :( A Seanik chciałam kupić do porządnego głębokiego oczyszczenia, a potem szampon dla bobasków i po 2 tygodniach wprowadzenie normalnego drogeryjnego szamponu. Ale stwierdziłam, że nie będę wykańczać już Seboradinu, więc już kupiłam zwykły szampon Garniera z kwiatem lipy (niestety w domu dopatrzyłam też alkohol w składzie... a studiowalam uwazanie w sklepie, tylko przezroczysta folia i mocne swiatlo robia swoje) i szampon dla bobaskow. A Seanik dokupie jeszcze na allegro
    Wlosow nie farbuje juz od 1,5 roku :) postanowilam cieszyc sie naturalnym kolorem poki nie pojawia sie siwe pasemka ;)

    ReplyDelete
  12. Paulinko, jeśli chodzi o kwas glikolowy to najlepiej się sprawdza do cer atroficznych, natomiast jeśli masz problemy z trądzikiem, zaskórnikami itp. to mogę Ci polecić kwas pirogronowy, który działa silnie antyseptycznie i bardzo ładnie oczyszcza skórę, minus: śmierdzi. Jeśli lubisz zieloną glinkę to myślę że ten kwas też się u Ciebie sprawdzi.
    Ja za to jestem fanką kwasu migdałowego. Jest to jedyny kwas który można stosować cały rok,bez względu na pogodę. Po innych kwasach należy unikać słońca jak ognia. Kwas migdałowy delikatnie,ale skutecznie oczyszcza skórę, nie przesusza,wyrównuje przebarwienia, niweluje zaskórniki, buzia jest rozświetlona, gładka i przede wszystkim skóra po terapii kw. migdałowym pięknie się opala... Ale oczywiście należy pamiętać o kremach z filtrem.
    Jesli masz pytania to sluze pomoca :)

    Pozdrawiam, missmadeli

    ReplyDelete