Monday, March 5, 2012

Z zycia wziete-USA ;)


Czesto pytacie mnie o pogode w Kalifornii,wlasnie w tym okresie-hmmm dzisiaj jest slonecznie,nawet bardzo. Ok 22C w sloncu i 19C w cieniu. 
Plusem jest lekkie powietrze,ktore niestety juz za jakis czas przemieni sie w mega ciezka i upierdliwa skware:(
Musze Wam powiedziec,ze przyzwyczajenie sie upalow i ciezkiego powietrza,zajelo mi kilka lat.
A to dziwne,poniewaz,bywalam w Cali regularnie bedac mlodsza dziewczynka,ale jako turysci nie jestesmy w stanie tego odczuc i nie skupiamy sie tym tak bardzo.
Dopiero potem doszlo do mnie,ze tak bedzie wygladac 3/4 mojego zycia,jesli tu zostane.
Do Kalifornii,na stale,przyjechalam w najgorszym czasie,czyli podczas najwiekszych upalow,w 2005/2006 roku,gdzie temp siegala 45 stopni w cieniu.
Jak tylko wyszlam z samolotu,myslalam,ze PADNE NA CYCKI. Nie moglam oddychac,bylo mi slabo i wypilam chyba 4 butelki wody.
Kolejna "masakra" bylo wejscie do samochodu,gdzie skora na siedzeniach palila mnie w uda i pupe:D
Nie wspomne juz o tym,ze czulam sie jak w piekarniku,a do tego chcialo mi sie okropnie spac.
Niestety,ale jeszcze kilka lat temu,nie bylo bezposrednich lotow z Polski do San Francisco,wiec lecialam przez Chicago,co bylo meczace-15 godzin w samolocie.
Dodam,ze do USA zostalam sciagnieta,jak malpa-doslownie, podstepem,co potegowalo moj bol i zlosc.
Jedynym,dla mnie istotnym,plusem tego klimatu jest to,ze rosna tu palmy:P
Mily bonus,ktory zawsze mnie pozytywnie nastraja.





Przygoda w USA zaczela sie w Sacramento,pozniej byla Sonoma,San Francisco i znowu Sacramento.



Zycie w Sacramento jest calkiem normalne. Jest centrum,w ktorym dzieja sie dziwne rzeczy,jest moze z 10 drapaczy chmur i stare miasto. A reszta to dzielnice,ktore zyja wlasnym zyciem i ja wlasnie w takiej mieszkam.
Do centrum mam ok 25 minut autostrada,zas do pracy ok 10. 
Sacramento jest moja mala Polska.Znam je jak wlasna kieszen i Olsztyn,z ktorego pochodze.
Ale nie jest to miejsce,w ktorym chcialabym spedzic reszte mojego zycia.


Od kilku miesiecy mozna zauwazyc pare istotnych spraw: paliwo idzie szalenie do gory i w koncu pojawily sie nowe miejsca pracy.
Jeszcze rok temu bylo krucho,Amerykanie tracili prace,zostaly im dane wolne piatki (bezplatne) i wszystko powoli szlo w zlym kierunku.
Zawrot nastapil w ostatniej chwili-wiele osob wyjechalo do Nevady czy innych tanszych stanow.
Cenowo wyglada to tak:
Mieszkanie w slabej dzielnicy- $500-$900
Mieszkanie w sredniej dzielnicy 2/3 pokoje- $1000-$1400
Mieszkanie w lepszej dzielnicy/centrum 2/3 pokoje- $1500- $$$$
Ceny domow to temat rzeka.
Do tego dochodzi depozyt (jesli mamy slaby kredyt to depozyt jest wiekszy),depozyt za kota/psa,oplata za parking (jesli mamy wlasny garaz)-to sa jednorazowe wydatki.
Gaz,elektryka,komorki i internet-miesiecznie.

Musimy wziac pod uwage fakt,iz Kalifornia dzieli sie na pewne strefy i na ten przyklad ceny mieszkan w San Francisco, San Jose,Sonomie czy innych miastach (Bay Area) sa tragicznie wysokie. Tak,zarobki sa wyzsze,ale za mieszkanie 2-pokojowe bedziemy musieli zaplacic ponad $2000.
Ogolnie zycie,w tych miastach,jest dosc drogie.


 Od lat kilku,po glowie chodzi mi Los Angeles. Przepiekne miasto,w ktorym bylam 6 razy i za ostatnim,przepadlam.
Jest w miare tanio,ceny mieszkan nie zabijaja,dostep do oceanu,a przede wszystkim klimat tego miejsca mnie jara-ma cos w sobie.


Hollywood Walk of Fame





Poznajcie moja mame i siostre :)



To wlasnie w LA spedzilam najszczesliwsze chwile mojego zycia:)

Ja,siostra i oczko w mojej glowie-siostrzenica


To chyba na tyle w tym poscie,czy macie ochote na wiecej?:)

137 comments:

  1. oczywiście że mamy :P ja może jeśli dostanę visę to też będę się zastanawiać czy nie najechać na stany na jakiś czas, przynajmniej bym miała okazję nakupować kosmetyków niedostępnych w PL.. :P uwielbiam jak padasz na cyce więc czekam na więcej :) pozdrowienia

    ReplyDelete
  2. Dalej nie ma bezposrednich i pewnie nigdy sie nie doczekamy :-(

    ReplyDelete
    Replies
    1. A szkoda,przeciez tylu Polakow mieszka w Cali.

      Delete
  3. dawaj więcej:) co tak krótko:(Jejku jak ja Ci zazdroszczę tyc palm i tej temperatiry choc moze 45 stopnii bym nie przezyła hehe.
    I aleja gwiazd fiu fiu..

    ReplyDelete
    Replies
    1. Dlatego musze uciekac stad na wakacje w PL :D

      Delete
  4. Sacramento kojarzy mi sie z serialem Mentalist :D


    Jezeli chodzi o to miejsce to wyglada pieknie, te palmy sa fantastyczne. ale ja strasznie zle znosze upaly, wolalabym mieszkac na innej szerokosci geograficznej, dla mnie odpowiednia byla by np norwegia ;-) wole wyjechac w takie miejsce na wakacje niz leciec do cieplych krajow bo przez upal zawsze takie dni zlewaly mi sie w jednosc i faktycznie ciagle spalam na lezaku..


    buziaki!

    ReplyDelete
    Replies
    1. Ja tez zle znosilam upaly-teraz sie przyzwyczailam,ale plusem jest rowniez to,ze w Sacramento nigdzie na piechote sie nie chodzi jak np w NYC, czy metrem-a w aucie jest klima:)

      Delete
    2. no to chyba raczej minus.... a nie plus. Zero ruchu, a potem rozmiar KING SIZE na dzien dobry. Tak samo jest w Teksasie.

      Delete
  5. Każdemu się wydaje, że życie w Ameryce to bajka, kasa, baseny, nowe auta, ale jak sama piszesz jest również problem z pracą, drogie mieszkania, paliwo. Zazdroszczę pogody :) ja jestem z tym ciepło lubiących, ale 45 stopni, to chyba bym w skwarkę się zamieniła. Mam kilka punktów na mapie które chciałabym zwiedzić, i USA niewątpliwie jest jednym z nich :)
    Buziaki

    ReplyDelete
    Replies
    1. Ja mysle,ze te wyobrazenie Ameryki juz dawno powinno zostac obalone. Choc nie powiem,ze jest w nim troszke prawdy-tutaj za biednego czlowieka,uwaza sie czlowie, z wielka plasma w domu i trzema samochodami :|

      Delete
    2. To w Polsce burżuazja :)
      Kochana czekam na więcej takich wpisów :)

      Delete
  6. kurde widoki nieziemskie, marze o wycieczce tam chociaz na wakacje;<

    ReplyDelete
  7. hohoho, milo nam w koncu poznac Mame! siostre i siostrzenice oczywiscie tez :D
    ja czekam az zniosa wizy i mam nadzieje, ze stanie sie to jeszcze za mojego zycia.
    mam cala liste miejsc ktore bym chciala w Stanach zobaczyc i stan California jest wysoko na niej. czekajac jednak pozostane przy zwiedzaniu Europy.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Zobaczymy-niby maja zniesc,ale ciagnie sie to jak sraczka:D

      Delete
    2. Chyba coś wczoraj było, że nie zniosą, ale nie jestem pewna bo może mi się to przyśniło :P

      Delete
  8. oj, chętnie poczytam :) dawaj więcej :)

    ReplyDelete
  9. California, moje jedno z największych marzeń! Jak ja Ci zazdroszczę! ;D może kiedyś uda mi się tam polecieć chociażby na wakacje :)
    pozdrawiam ze słonecznej ale zimnej Polski ;)*

    ReplyDelete
  10. nie wiem czemu ale jakoś po tym Twoim wpisie Paulina mam wrażenie jakbym oglądnęła mega wzruszający film;D I TO TAK Z SAMEGO RANA ;P

    ReplyDelete
  11. Super post, bardzo mi się podoba :)

    ReplyDelete
  12. Więcej takich postów fajnie się to czytało i piękne zdjęcia. Zazdroszczę ci takich widoków i wogóle i podziwiam cię , że sie tam odnalazłaś i żyjesz dla nas polaków w obcym kraju. Ale chyba nie jest ci tam źle i już sie przyzwyczaiłaś. Pozdrawiam jakbyś miała kiedyś ochotę zajrzyj do mnie na bloga pa.

    ReplyDelete
  13. Fajny post:-) Z checia poczytam wiecej!
    Plus, ze opisujesz realnie- naprawde dobrze sie czyta:)

    ReplyDelete
  14. Czyli nie zamierzasz wracać do Pl? :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. To zalezy-kiedys mowilam stanowcze NIE,natomiast od kilku miesiecy zastanawiam sie nad moja przyszloscia..

      Delete
  15. w życiu bym nie zgadła, że jesteś z Olsztyna jak ja :p

    ReplyDelete
  16. Fajny post, świetnie się czyta o tym co opisujesz:) zazdroszczę Ci tej pogody... ale już niedługo lato w Pl. Ja również mieszkam na mazurach;)

    ReplyDelete
  17. ale pięknie:) szkoda ze nikt nie wymyslil jeszcze teleportacji:D

    ReplyDelete
  18. oczywiście mamy ochotę na więcej!!! :)
    obejrzałam wszystkie fotografie i na prawdę cieszy mnie fakt, że na świecie są miejsca, które mają swój urok no i że są niepowtarzalne :) Aleja Gwiazd przykuła moją uwagę :D pozdrawiam serdecznie :)

    ReplyDelete
  19. Tak, chcemy więcej! :)
    Uwielbiam takie posty i Twoje filmiki, w których pokazujesz nam okolicę(oczywiście pozostałe filmiki też lubię, ale USA zawsze mnie fascynowało i dziękuję, że nas 'oprowadzasz' po okolicy :)).

    ReplyDelete
    Replies
    1. Chcialabym dodawac czesciej takie filmiki,ale czas mi nie pozwala:(

      Delete
  20. Ja chcę więcej, jeśli można to jak najwięcej :)
    Los Angeles = micha mi się cieszy od samego patrzenia, a serducho mi pęka bo chciałabym tam chociaż pojechać na wycieczkę... Najlepiej bardzo długą, z biletem w jedną stronę :)

    ReplyDelete
  21. Jakie piękne widoki, aż się rozmarzyłam. Życzę Ci żebyś znalazła miejsce, w którym będziesz w pełni szczęśliwa :)

    ReplyDelete
  22. z tego, co wiem, w Sacramento mieszka wokalista mojego ulubionego zespołu - Jacoby Shaddix z Papa Roach.. więc megaaa zazdroszczę :))

    ReplyDelete
  23. ale fajnie mieszkać w takim ciepłym miejscu!!też chce do LA ;]]] cekam na więcej!!!

    ReplyDelete
  24. 3 razy TAk ! Pisz więcej o takich klimatach , zwłaszcza że ostatnio cały czas myśle o wyjeździe w te strony , Los Angeles -chociaz na wycieczkę i tak jak napisała dziewczyna wyżej z biletem w jedną stronę ;p

    ReplyDelete
  25. Jakie ciepełko - a mi tu dupsko marznie, bo tata przestał palić ;(

    W sumie ja pytań nie mam, bo oglądałam Twoje filmiki o życiu w USA i o tym jak tam przyjechałaś :)

    Ceny mieszkań - masakra :/

    ReplyDelete
  26. Lubię tego typu posty i chętnie poczytałabym więcej :))

    ReplyDelete
  27. ja tez chce wiecej! :) rewelacyjny post :)
    jejku jak tam pieknie, nie to co w moim zachmurzonym i ponurym Manchester :(

    ReplyDelete
  28. dawaj wiecej :D ... lubie takie posty, moze wynika to z mieszkania za granica, dlatego chetnie czytam o tym jak sie zyje w innych panstwach. I tak jak lubie Twoje filmiki, tak lubie Cie tez czytac :D ...

    tych palm zazdroszcze, faktycznie jest w nich cos optymistycznego ;) ... aczkolwiek taki upaly to nie dla mnie, zdechlabym w locie :]

    ReplyDelete
    Replies
    1. A ja ostatnio przegladalam Twoje foteki na blogu i tak sobie pomyslalam,ze chyba nie pisalas swojej historii? nie moglam znalezc,a mnie ciekai:P

      Delete
  29. Czytam od jakiegoś czasu Twojego bloga i strasznie mi się podoba Twój dystans do siebie i to jak piszesz. I im dłużej czytam tym bardziej zachciewa mi się wyjechać do Ameryki. Nie na stałe, ale żeby pozwiedzać. Ja przepadłam w Paryżu i tam przeprowadzam się w wakacje, mam nadzieję, że na stałe.
    Pozdrawiam!

    ReplyDelete
  30. oczywiscie, ze chcemy wiecej:)

    ReplyDelete
  31. w LA jest wydaje sie byc cudownie. jesli Ci sie tam podoba to nawet sie nie zastanawiaj tylko przeprowadzaj. na mtv polskim wlasnie leci teraz program o puszystej dziewczynie ktora wlasnie wyjechala do LA, bo to bylo jej marzeniem i strasznie lubie to ogladac. chcialabym przynajmniej raz pojechac do LA:(

    ReplyDelete
  32. Najważniejsze jest to, że jesteś szczęśliwa :) Nie potrafiłabym i nie chciała mieszkać w takim miejscu (może jako jedyna ? ;)) Uwielbiam zimę, sporty zimowe, a przede wszystkim góry. Plaża i ciepłe kraje wystarczą mi raz w roku, częściej nie potrzebuję :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Szczesliwa bylabym gdyby moja rodzina mieszkala razem ze mna,albo chociaz 2-5 godzin od mojego domu,a tak dupa:D

      Delete
  33. Chciałabym mieszkać nad morzem/oceanem :). Za zimno źle, za ciepło źle :D.

    ReplyDelete
  34. Ja mam ochote na wiecej :D Lubie słuchać o Stanach.. uwielbiam
    od małego marze o wyjezdzie do Stanow a o zamieszkaniu tam - to od jakiegos roku, ale cóż... marzenia

    Kurde, jakie wy jestescie sliczne :D

    ReplyDelete
    Replies
    1. Piekne? co Ty-toz my na kazdym zdjeciu po imprezie bylysmy:D

      Delete
    2. No to tym bardziej - jesteście piekne... :P
      i nie ma żadnego ''e tam'' i ''no co ty''
      No :D

      Delete
  35. Sciagnieto Cie jak malpe do USA - usmialam sie :)
    Ja spotkalam sie z wieloma opiniami, ze Bay Area jest o wiele lepsza od LA. Ze LA przereklamowane, ze przestepczosc masakryczna itp. Ale chyba ilu ludzi, tyle opinii!
    Chcemy wiecej :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Gmmm przestepczosc? Bajki ;)
      Jest o wiele wiecej innych miast/miasteczek gdzie przestepczosc jest o wieksza.

      Delete
  36. Czemu zawsze sciagasz tematy postow od nissiax83?? Zaczela pisac o Ameryce,to nagle i Ty o tym dodajesz,nie moglas chociaz odczekac?? Moze i masz silna osobowosc,ale jesli nie masz pomyslu na nowe posty-NIE KSERUJ!

    ReplyDelete
    Replies
    1. co za głupoty...jeśli Paulina mieszka w Ameryce to ma prawo o tym pisać. Poza tym nie pisze o całej Ameryce tylko o swoim regionie i nie kseruje, bo już dawno opowiadała o swoim życiu w stanach na swoim kanale YT, wystarczy posiadać szerszą wiedzę, a nie naskakiwać na kogoś... A nawet jakby kserowała, to jest to jej prywatny blog i kto chce czytać to czyta, a jak coś się nie podoba to wypad :P :))) Gdyby iść tym tokiem myślenia, to ja nie mogę zrecenzować np. tego samego kremu co inna blogerka, bo będę ją kserować...

      Paulina czekamy na dalsze posty! :) <3

      Delete
    2. Co ma silna osobowosc do pomyslu na posty? w tym momencie,w folderze,mam 189 zdjec na bloga,wiec pomyslow nie brak,to raz.
      A dwa,toz osoba,o ktorej piszesz NIE jest JEDYNA bloggerka,ktora mieszka w USA.

      I jakie "zawsze"- nie czytam postow Nissiax83- co mam zgapiac?

      Delete
    3. Jak nie czytasz?? Ostatnio nawet skomentowalas jej post pod ostatnim wpisem o Ameryce-wiec sie nie zapieraj.

      Lubie czytac Twojego blooga,bo robisz bardzo rzeczowe opinie kosmetykow i wiele mi to daje podczas zakupow-nie bede ukrywac, to pomocne.

      Moze za bardzo naskoczylam-wiem,ze wiele osob pisze na jakis temat,a pozniej ktos napisze na ten sam,np. zycie w Ameryce-tez lubie o tym czytac,bo zawsze sie czlowiek czegos nowego dowie,moze mialam gorszy dzien:-/, po prostu mam Was dwie w ulubionych i jak raz czytam nissiax wchodze do Ciebie i tez o Ameryce to az sie blaga o recenzje kosmetyczna:)

      Pozdrawiam i prosze o wiecej recenzji:)


      Kolezanko,ktora sie oburzylas moim wpisem-ugryz sie w jezyk,bo z takim slownictem to Ty mozesz zrobic wypad.

      Delete
    4. Bo nie zgodzilam sie z jej opinia:) zle sie wyrazilam,piszac,ze nie czytam w ogole. Czytam sporadycznie I nie wplywa to na temat moich postow. Filmiki o Usa krecilam juz rok temu. Wpisy na temat Usa rowniez sie pojawialy na moim blogu.

      Pozdrawiam.

      Delete
    5. Do Anonima ad. "jesli nie masz pomyslu na nowe posty-NIE KSERUJ!":

      Rozumiem, że brak odwagi cywilnej nie pozwala Ci się podpisać choćby imieniem.
      Prawdopodobnie z ulgą przyjmiesz informację, że nie musisz przeżywać stresu, szukając opcji anonimowej wypowiedzi na tym blogu, bo absolutnie nikt nie jest zainteresowany tym, co masz do powiedzenia.
      Pierwsza reguła sieci: jeśli nie masz pomysłu na przekazanie wartościowych treści innym, NIE SPAMUJ.

      Paulina:
      możliwe, że w kolejnym komentarzu od powyższego frustrata przeczytasz:
      "W ogóle jesteś taka mało kreatywna, bo prowadzisz bloga, tak jak wszyscy" ;)

      Bardzo się cieszę, że coraz więcej piszesz o swoim życiu.
      Myślę, że dla dużej liczby osób jesteś role model i Twój blog pozwala im odnaleźć się w nieróżowej rzeczywistości.
      Trzymam mocno kciuki za wszystko, co robisz i przesyłam dużo dobrej energii.

      Delete
    6. Bardzo sie mylisz droga Lucy-i nie rozumiem czemu jak ktos cos "skrytykuje" to odrazu jest flustratem wyzywajacym sie w sieci.
      Dziewczyno,podpisuje sie anonimem bo jest taka opcja, nie mam wlasnego blooga,a co mi da wstawienie imienia-zwraca uwage ktos kto klika nickiem;)-nie mam problemu z podpisywaniem sie pod swoim zdaniem,gdyby byla taka mozliwosc chetnie pogadalabym z Paula 'umalowane oko w umalowane oko'

      Delete
    7. Dziewczynki take it easy-nie ma co sie napinac:)

      Delete
  37. Oczywiście, że mamy ochote na więcej. Nie przejmuj sie wpisami jakiś anonimów. Mi bardziej podobał się Twój post o USA niż Nissiax, może dlatego, że Twój był bardziej osobisty :)

    Ja byłam w USA w wakacje i mieszkałam w San Jose. Podobno to lato było bardzo zimne, tylko 25 stopni :P
    A w Los Angeles byliśmy na jeden dzień i większość spędziliśmy w Universal Studio, więc miasta nie zwiedzaliśmy jako tako.
    W te wakacje Mój jedzie do Seattle, no ale jeszcze nie wiem, czy też pojadę.

    Pozdrawiam i proszę napisz więcej :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. San Jose-piekne miasto,ale tak cholernie drogie:(

      Delete
  38. bardzo przyjemna lektura, mam nadzieję na więcej :) Fajnie, że miałaś możliwość mieszkania w kilku różnych miejscach, nie tylko w jednym . Pozdrawiam :)

    ReplyDelete
  39. czekamy na więcej :)

    ja tam bym dała dużo żeby mieszkać w takim klimacie :) ciepełko to coś dla mnie, strasznie Ci zazdroszczę ;P

    ReplyDelete
  40. Jasne, że chcemy więcej! :) Fascynują mnie stany, chciałabym chociaż raz tam polecieć. Pewnie średnio mi to wyjdzie, ale chociaż mogę sobie Twoje fotki pooglądać ;) xx

    ReplyDelete
  41. Hej!
    Super pomysł na notkę. ;) Proszę pisz więcej na ten temat! Lubię oglądać życie w innych krajach. ;)
    Jak zobaczyłam tak słoneczne zdjęcia, to od razu cieplej na serduszku się zrobiło. ;)
    Pozdrawiam! :)

    ReplyDelete
  42. Super, Paulinko, chcemy więcej... nikt lepiej nie opowie nam o USA, niż ktoś, kto ma takie porównanie jak Ty...

    Dzięki :*

    ReplyDelete
  43. Ja również poproszę więcej takich postów :)
    I pozdrawiam z Olsztyna :)

    ReplyDelete
  44. oo :) aż uśmiech pojawił się na mojej twarzy jak przeczytałam, że jesteś z olsztyna :) Ja mieszkam bardzo blisko, byłaś kiedyś w Nidzicy?

    ReplyDelete
    Replies
    1. ooo jak miło :) a gdzie konkretnie? Nidzica to irytująca dziura i mam nadzieje że kiedyś stąd uda mi się uwolnić:) Jednak jakieś tam przywiązanie do niej mam, skoro mieszkam od urodzenia ii miło przeczytać że tu gdzieś byłaś bo zaglądam na Twój blog i kanał ood dłuższego czasu ;P

      Delete
  45. Ajcie kręce nawet nie wiesz jak Ci zazdroszcze. :c ile bym dała żeby wyrwac się z mojego małego miasta. Chociaż do Poznania. Dodałam do obserwowanych :)
    Oczywiście chce więcej ! :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Za jakis czas pojawi sie nowa notka:)

      Delete
  46. Ja mam ochote na wiecej :)
    bardzo ciekawy post !!!
    pozdrawiam
    Ola

    ReplyDelete
  47. Ja mam ochotę na więcej. W pięknych miejscach bywasz!

    ReplyDelete
  48. Chcemy więcej! ;D

    ReplyDelete
  49. Nawet nie wiesz jak bardzo marzy mi się zobaczyć USA. Wiem, że może to niezbyt kulturalne, ale cholernie Ci zazdroszczę... Oglądam Twoje zdjęcia i myślę: "Boże... ja pewnie nigdy nie zobaczę tych miejsc w rzeczywistości". Po pierwsze, fundusze. Nie oszukujmy się, trzeba je mieć, by w ogóle gdziekolwiek wyjechać. Po drugie, wizy... Po trzecie, wiara w siebie i możliwości.
    Strasznie z tym kiepsko u mnie.

    Ach... idę spać, bo w Polsce już późno.
    Pozdrawiam, z chłodnego, wietrznego Gdańska i życzę kolorowych snów.

    Agata.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Warto odkladac :)

      Zycze spelnienia marzen:)

      Delete
  50. Aaaaaaaaaaaaaaa olsztynianka <333333333333

    ReplyDelete
  51. Uwielbiam cie

    Stara jesteś boska !


    w czerwcu jadę do usa naświetliłaś mi wiele spraw dziękuje ci za to i pozdrawiam serdecznie z zimnej Łodzi :)

    ReplyDelete
  52. Ha, dokladnie mialam takie same wrazenia jak Ty kiedy postawilam swoja stope w miasteczku w ktorym teraz mieszkamy.W Brisbane powietrze bylo ok a tutaj myslalam ze UMRE. Dalej sie przyzwyczajam i jako osoba preferujaca chlodne powietrze wiem ze dlugo tutaj nie zostane.

    ReplyDelete
  53. Niezła podróżniczka z Ciebie jest:d heeh
    Palmy sa prze fajne, chciałabym choc na chwile wybrać sie do kalifornii. Byłam już w NY to może nie długo i tam zawitam:d

    ReplyDelete
  54. Lubię takie posty :) Ja uwielbiam, jak jest gorąco i upalnie, więc pogoda idealna dla mnie ;) Chociaż upał potrafi zmęczyć...

    ReplyDelete
  55. ja mam bardzo ochotę na więcej :) podróż do Stanów to moje marzenie i liczę, że kiedyś się spełni.. zazdroszczę Ci tych palemek, plaży i upałów, bo w Irlandii ich jak na lekarstwo :/ fajnie masz i tyle :)

    ReplyDelete
  56. Hej! Czy byłaby możliwość zamówić u Ciebie Phillips Milk of Magnesia?

    ReplyDelete
  57. ale masz tam prze prze pięknie

    ReplyDelete
  58. a jaka jest średnia krajowa wypłata o ile takie coś istnieje ?? mniej więcej ?

    ReplyDelete
    Replies
    1. Jedt srednia stanowa,ale tez roznie bywa

      Delete
    2. z takiej pracy gdzieś w supermarkecie czy jakimś fast foodzie da się wyżyć czy tak jak w Polsce bida ?

      Delete
    3. Niestety,ale nie. W takicg miejsacg nie zarabia sir zbyt wiele. Mysle,ze daloby rade oplacic mieszkanie ( czasem nawet nie) a co z zreszta?

      Delete
  59. Mam ochotę... ale do Ciebie przyjechać :D
    :**

    ReplyDelete
    Replies
    1. ale jak juz bedziesz myslala o LA dzwon :D

      Delete
  60. LA hmmm... rozmarzyłam się, bo przypomniałam sb o festiwalu tanecznym. miałam pojechać z zespołem ludowym do stanów jednak pomysł nie wypalił z braków funduszy, zostaliśmy zaproszeni na ów festiwal z zapewnionym wyżywieniem i noclegiem, ale wiadomo przelot drogi a dofinansowania nie ma - może kiedyś się uda :):) btw bajeczne zjdęcia ! zapraszam do mnie :D

    ReplyDelete
  61. Więcej postów o USA! :-)

    Zazdroszczę Ci tego ciepła bo ja jestem zmarzluchem :)

    ReplyDelete
  62. Lubię Cię słuchać i czytać twój blog, jesteś bardzo sympatyczną dziewczyną wiedzącą czego chce od życia. Podziwiam Cię i zazdroszcze Ci pięknie tam jest.
    Pozdrowionka!

    ReplyDelete
  63. Prosze napisz jakie są średnie ceny domów tak do 200m powierzchni u Ciebie tam w mieście i w LA. Jeśli ktoś kupi dom w USA jak jest wtedy z wizą? Czy procedura nie ulega zmianie?
    Pozdrawiam Cię bardzo serdecznie i proszę o odpowiedż.

    ReplyDelete
  64. jak ja ci straszliwie zazdroszczę( nawet tych upałów) :) ja tu marzne nawet w domu brrr

    ReplyDelete

  65. fajny blog i zazdroszczę, Stany pewnie każdy chciałby zobaczyć na własne oczy, ale nie każdy będzie miał okazję, tak jak pewnie ja:-(

    ReplyDelete
  66. Paula,
    Fajne to Sacramento... :)

    a w Toronto zimno... brrr. :(

    napisalam maila do ciebie ale nie dostalam odpowiedzi.. jak ttylko sprawdzisz poczte pls odpisz choc pare slowek!

    pozdrowionka
    Neti z canada

    ReplyDelete
  67. ja mam wielką ochotę na więcej! Moim marzeniem jest wyjazd do Kaliforni - na razie jest to marzenie niespełnione

    ReplyDelete
  68. A jak dostałas wizę?
    Czy w Kaliforni sa tornada lub traby powietrzne ?

    ReplyDelete
  69. Jaaa cieee przez tego posta coraz bardziej utwierdzam się w tym aby wyjechać do LA :D świetny blog, pozdrawiam ;**

    ReplyDelete
  70. Piękne zdjęcia, czuję się jakbym oglądała film amerykański :) zawsze marzyłam o takich widokach i chodzeniu takimi ulicami!

    ReplyDelete
  71. Jak zapewne większości marzy mi się chociaż wycieczka do KAlifornii. Wiele bym dała by się kiedyś udało, ale te wizy. Z tym to marne szanse.
    Super blog, zdjęcia i w ogóle wszystko. Jesteś mega pozytywną osóbką :)Pozdrawiam

    ReplyDelete
  72. poczytałabym więcej, strasznie podoba mi się twój blog, szkoda, ze odkryłam go dopiero teraz !

    ReplyDelete