Friday, April 27, 2012

Sephorowa akcja ,testowanko oraz info dla Was

Witam-pisze z krainy antybiotykow,anginy i zapalenia ucha-zalecam zatem maseczki i dystans,zebyscie sie moje Drogie nie zarazily ;)

Calkiem niedawno swietowany byl dzien Ziemi,gdzie rozne firmy kosmetyczne mialy promocje. Zaczynajac od kodow na darmowe wysylki,znizki czy probki-konczac na rozdawaniu pelnowymiarowych produktow.
Mowa o firmie Origins,z ktora wiele wspolnego nie mam i raczej miec nie bede,ale jak daja to trzeba brac i chowac! ;)
W Sephorze mozna bylo dostac darmowy krem (50ml) gdzie warunkiem bylo puste opakowanie po innym produkcie,choc musze Wam napisac,ze wiele dziewczyn dostawalo go przy zakupach-nic nie przynosily.
Promo rowniez trwalo online,gdzie trzeba bylo zrobic zakupy na $30-35.
Pormocja w sklepie byla jednodniowa,online zas udalo mi sie dorwac krem nastepnego dnia.


Do wyboru byly dwa:

1) Starting Over -przeciwzmarszczkowy krem z mimoza,zielonymi algami,owocem kasztanowca i arganowym lisciem.
Krem ma zwiekszyc poziom kolagenu i elastyny oraz zapobiegac utracie jednrnosci.
Regularna cena kremu to $46,ale kremy darmowe byly w tubce.



2) A perfect world SPF25 z biala herbata,sosna nadmorska, a takze boswellia serrata. Krem przeznaczony do cery suchej i mieszanej,a gdy kontaktowalam sie z przedstawicielem Origins,powiedzial mi,ze krem cieszy sie dobra opinia u osob z cera tlusta,gdyz boswellia dziala kojaco i lagodzi podraznienia,np po kwasach czy zwyklych wypryskach.
Bez oleju z SPF 25.
Dziala rowniez na pierwsze znaki zmarszczek i ciemne miejsca np po,wczesniej wspomnianych,wypryskach.
Malo tego-przeszperalam internet i naprawde wiele osob z cera sucha nie bylo zadowolonych stopniem nawilzenia. Dlatego postanowilam sprobowac wlasnie ten krem- nie oczekujac od niego niczego wielkiego :)



Do tego otrzymalam jeszcze probke rozanego kremu z firmy Korres- mam ich maseczke rozjasniajaca.



 A tu moj kolejny dylemat- od kilku miesiecy szukam nowego zapachu,w sumie dwoch. Mam ochote na cos mocnego czyt. Alien T.M,jak i cos na codzien,cos lekkiego,ale bardzo kobiecego.
Z tych wszystkich najbardziej podoba mi sie Prada Infusion jako dzienniaczek.  
Euphorie juz przerobilam,specyficzny zapach,do ktorego raczej nie wroce.
Escada wychodzi z coraz to gorszymi zapachami-boli mnie leb po tak owocowo/kwiatowych mieszankach.
Daisy jest za slaba,a i zapach kiepsko sie utrzymuje.

Chcialabym cos mojego,cos trafionego w 10-czy to zbyt wiele? ;P



Ostatnia rzecza,o ktorej chcialam Wam napisac to mozliwosc zakupu palety firmy Urban Decay,ktora wyszla w ramach swietowania 15-lecia UD. Powrocila i jest do zdobycia w Sephorze,jesli ktos ma ochote-moge zakupic kilka sztuk. Cena to $55 plus podatek.
Mysle,ze to swietna wiadomosc dla osob,ktore spoznily sie z kupnem tej palety-jej ceny na ebay sa wysokie.



44 comments:

  1. Zdrówka życzę, to raz :D dwa - Stany i te wasze promocje.. "pała nie siada" :) zazdroszczę Wam tego ogromnie. Trzy- zapachowo może givenchy angel ou demon le secret? Moje serce zdobyły- są lekkie ale dosyć mocne (:D), trwałe i w ogóle.. :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. popieram!! "pała nie siada" :)
      co do perfum to ja mam zupełnie inny gust.. w tej kwestii wypowiadać się nie będę :)

      Delete
  2. no i kto tu kogo kusi przepraszam bardzo??
    po co tą paletkę pokazałaś?? chcesz mnie wykończyć finansowo??
    dobrze wiesz, że nie potrzebuje nowych cieni a kusisz na całego..
    muszę się z tym przespać :P

    ReplyDelete
    Replies
    1. Przespalas sie z paletka juz?:)

      Delete
    2. nie.. bo mąż mi zabrania zabierać kosmetyki do łóżka..
      wiem, wiem.. dziwny jest ale co zrobić? hahaha

      a tak serio to odpuszczę temat.. ale za to gdyby UD wydał cienie w kremie.. oj rzuciłabym się na całego :)))

      Delete
  3. moim odkryciem wiosna/lato 2012 są perfumy a własciwie edt bo edp nawet nie ma hugo boss orange te zwykłe, nie sunset, super świeży, letni cytrusowy zapach mam go już 1,5 miesiąca i nawet jak akurat się nimi nie psikam to codziennie je wącham :)) zdrowia życzę i gratuluję bloga, od jakiegoś czasu zaglądam i bardzo Cię polubiłam :))

    ReplyDelete
  4. Angel T.M. uwielbiam,
    dwa nareszcie ktoś powiedział szczerze o trwałości daisy, zawsze słyszę same superlatywy a o trwałości nic

    zdrówka życzę :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. U mnie daisy kiepsko sie trzyma-zawsze tak bylo :(

      Delete
  5. ja kupiłam w zeszłym roku taj sunset i to była jedna z lepszych decyzji ever.
    mam jeszcze 3/4 flakonu, setki i już się nawet 2 razy psiknęłam w tym sezonie. to jest taki zapach letnio-imprezowy. ibiza, david guetta, słońce, piasek i dużo radości! :))

    ReplyDelete
    Replies
    1. A ja jakos nie moge "przelknac" Escady tych owocowych. Kiedys uwielbialam i mialam,ale chyba zmienil sie moj gust wzgledem zapachow:)

      Delete
  6. ale Cie dopadło choróbsko :/ z zapaleniem ucha i anginą nie ma żartów, mam nadzieje, że szybko Ci odpuści :)
    szkoda, że u nas w Sephorach nie ma takich akcji, a próbki jakie dają to perfumy lub (najczęściej) ich podkład :P pozddrawiam :)

    ReplyDelete
  7. wracaj do zdrowia jak naj szybciej i czekam na nowe filmiki ;)

    ReplyDelete
  8. Zycie jest niesprawiedliwe :D

    tutaj nigdy nie ma takich akcji w Sephorze! (sie musze poskarzyc)

    Zdrowia duzo dla Ciebie :))

    ReplyDelete
  9. Biedna, kuruj się :). Fajne te akcje u was :)

    ReplyDelete
  10. Życzę zdrowia i może więcej takich promocji to szybciej wyzdrowiejesz.

    ReplyDelete
  11. nie jesteś sama jeśli Cię to pocieszy, bo mnie też choroba rozlozyla :/
    czekam na recenzję kremu, zobaczymy czy Cię pozytywnie zaskoczy :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. O nie!!! to zdrowka Tobie zyczymy Wszyscy:)

      Delete
  12. Zdrówka :)))

    We Wloszech nie ma takich akcji. I nie ma Origins, jedyne co od nich mialam to krem pod oczy ktory faktycznie dzialal a teraz nie mam do nich dostepu.

    Ja mam ostatnio swira na punkcie Flora Gucciego :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Bo we Wloszech to nic nie ma tylko fajne tylki wlochow!:)

      Delete
  13. a ja uwielbiam flowerbomb victor and rolf
    i insolence guerlain

    ReplyDelete
  14. Zdrówka Kochana :)) A co do okazji, to miło skorzystac z takiej sprawy :)
    Pozdrawiam, Klaudia :)

    ReplyDelete
  15. Ja polecam z perfum Kenzo Amour jestem wierną fanką od 2008 i nie zamieniłabym na nic innego oraz fioletową wersję (intensive)Givenchy Play dla kobiet .

    ReplyDelete
    Replies
    1. Play jest fajny,ale mi rozowa wersja przypadla:)

      Delete
    2. różowa wersja jak najbardziej też bez zarzutu :)

      Delete
  16. Powrotu do zdrowia kochana, życzę! :)
    Mi się już kończą moje perfumy, dlatego też muszę coś sobie kupić. :)
    Pozdrawiam :>

    ReplyDelete
  17. zdrówka życzę:))) wiem, co to znaczy zapalenie ucha:(

    ReplyDelete
  18. ja dzisiaj zobaczyłąm w naszym Douglasie Viva la Juicy i juz wiem co sobie kupie jesli wszystko pojdzie zgodnie z planem i dostane te nowa robote - tak w ramach nagrody:D

    ReplyDelete
    Replies
    1. Ty naprawde tak w nich zakochana jestes? po ile u Was sa? ja jeszcze mam Twoja flaszke happy feet czy jak to tam:D

      Delete
  19. Get well soon baby! W Sephorze w Kanadzie nigdy nie ma zadnych promocji, nigdy! Tez nigdy nie ma zadnych akcji "na wymianke", ani razu nie dostalam nic do zakupow. Oczywiscie probki na zyczenie jak wszedzie, ale poza tym nic.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Bo w Kanadzie to ogolnie zakupy nie sa fajne,wszystko drogie:(

      Delete
    2. Hi hi dlatego przyanajmniej raz na jakis czas jezdze na zakupy do Bellingham lub Seattle ;). Tak swoja droga mam pytanie: Czy tax w kazdym stanie jest inny? Czy jest jeden ogolny?

      Delete