Od dawna pytacie mnie jak wyglada system zwrotny produktow,ktore okazaly sie dla nas bublami.
Jak to wyglada od strony "technicznej",co i kiedy mozemy zwrocic,w jakich ilosciach,stanie i co za to dostajemy.
Otoz zbieralam sie z tym postem dosc dlugo,poniewaz obserwowalam sytuacje w Sephorze i chcialam napisac Wam na ten temat jak najwiecej informacji.
Skupiam sie oczywiscie na Sephorze,poniewaz kazdy sklep ma podobny,ale nie taki sam system.
Kilka slow na temat tego jak kobiety,z sposob bezczelny,oszukuja sklepy.
1) Ktore produkty i w jakim czasie mozemy zwrocic:
Wszystkie ze sladowymi ilosciami zuzycia. Od podkladow,lakierow,plyny do kapieli po szminki i blyszczyki.
Nie sprawdzamy dokladnie kazdego opakowania (wiekszosc nie pokazuje zuzycia),ale na oko oceniamy dany produkt.
Sephora przyjmie kazdy produkt nie patrzac na przyczyne. Moze to byc Wasz blad przy wyborze koloru,Wasze preferencje,czy tez wyschniety eyeliner/tusz do rzes.
Opcje sa takie:
-do max 60 dni z rachunkiem otrzymacie pelny zwrot pieniedzy (nawet za produkty kupione online,ktore chcecie zwrocic w sklepie stacjonarnym).
- od 61 do 90 dni otrzymacie tzw "store credit",albo "gift card" ze sklepu
- zwroty bez rachunku do max 90 dni otrzymuja "store credit",albo "gift card"
W przypadku zwrotu, produktu kupionego przez Was, bez rachunku oraz zwrot prezentu,ktorego otrzymalyscie np w swieta,niektore Sephory (a w zasadzie 99%) prosi o Wasz dowod osobity,albo prawko.
W ten sposob sledzimy osoby,ktore wiecznie oddaja cos bez rachunkow.
2) Czy sa problemy ze zwrotem? czy pracownik "patrzy na mnie zle"?
Nie,nie w Sephorze.
Mimo tego,ze osobiscie spotkalam sie z osobami probujacymi zwrocic produkt,ktory byl tylko w 50% pelny (podklad w szklanej butelce),to i tak nasza manager zgodzila sie przyjac go,tylko po to,zeby nie stracic klienta.
W przypadku jednej kobiety,byl to jej pierwszy raz (pierwszy zakup,co bylo mozna sprawdzic,gdyz na swoim koncie miala tylko punkty za owy podklad).
Dziewczyny sa bardzo mile,pomoga doradzic,proponuja zmiane koloru czy tez inne wykonczenie.
Jesli dalej chcemy zwrocic produkt,a nie go wymienic,wowczas nikt nie zrobi nam o to awantury.
Klient nasz pan ;)
3) Czy punkty na naszym koncie sa nam odbierane?
I tak i nie.
W przypadku zwrotu-TAK
W przypadku wymiany na inny produkt-NIE
4) Co dzieje sie ze zwroconymi kosmetykami?
Sa niszczone,w przypadku zamknietych kosmetykow,trafiaja do sklepu jako testery.
Sa tez przypadki kiedy to zamkniety kosmetyk wraca do sklepu,ale jest przeceniony. Nie spotkalam sie z tym w Sephorze,do ok dwoch tygodni temu,kiedy to perfumy zafoliowane poszly spowrotem na polke.
Dlatego tez uwazam,ze nie powinno sie oszukiwac systemu i kupowac super drogi podklad tylko na wyjscie,a pozniej go zwracac,z dzikiego/wymyslonego powodu.
Pamietajcie,ze pracownicy daja tzw "feedback" dla firm i miesieczne sprawozdanie,wiec nie zdziwcie sie jak Wasz ulubiony podklad kiedys zmieni formule,bo 500 dziewczyn postanowilo go kupic TYLKO na jedna okazje,a potem zwrocic,bo byl beee :P
UWAGA: Sephora wprowadzila LIMIT dla osob wiecznie zwracajacych kosmetyki.
To jest kolejny temat rzeka- takich klientek jest mnostwo.
Ja rozumiem,ze po to sa zwroty (sama to robie),ale w przypadkach typu zwracanie 17 kosmetykow (byly takie co zwracaly po 29 produktow) miesiecznie,bany to dobre rozwiazanie.
Z zycia wziete:
Dzis po 9 miesiacach obserwowania jednej kobiety,przez manager, w koncu dopadla ja karma.
Otoz od 9 miesiecy kupowala jak najdrozsze kremy,podklady i perfumy-w granicach od $40 do $150,a po 3 miesiach,regularnie je oddawala.
Wczoraj po raz kolejny przyszla oddac krem firmy Perricone MD za ok $240,twierdzac,ze uzywala go intensywnie od 2 miesiecy i nie zauwazyla zadnych efektow.
Sprawdzilam jej konto (z ciekawosci) i w przeciagu tych dwoch miesiecy kupila kolejne dwa kremy i serum-zwrocilam jej pieniadze.
I co?! DZISIAJ wrocila! z nastepnym kremem. Ta sama gadka,ze uzywala go od dwoch miesiecy i nic. Nie obslugiwalam jej tym razem,ale bylam ciekawa rozwoju sytuacji,wiec kukalam sobie z boku (w miare mozliwosci rzecz jasna).
Kto w ciagu dwoch miechow jest w stanie doglebnie przetestowac dwa rozne kremy? Ja nie..
Kolezanka zawolala manager,bo cos jej nie odpowiadalo-okazalo sie,ze przekret byl wiekszy niz moj brzuch.
Krem byl zupelnie inny! Zamiast zelowej/rozowej konsystencji,w opakowaniu byl zwykly bialy krem o_O
Od miesiecy zwracala same opakowania,a w nich byly inne produkty,a w domu pewnie miala oryginal.
Szok,szok i jeszcze raz SZOK.
Policja nie zostala wezwana,bo raport trzeba byloby pisac,wiec dostala bana na zwroty. Moze robic dalej zakupy w sklepie,ale przez kolejne 90 dni nie moze nic zwrocic.

